niedziela, 15 lipca 2012

Koktajl jagodowy


Lato to wspaniała pora na robienie różnorodnych koktajli. Wystarczy 15 min. i mamy przepyszne danie na śniadanie lub podwieczorek. Jest to też wspaniała alternatywa do słodyczy.

Jagody zawierają w sobie dużo witaminy A, B, C i E. Dzięki właściwościom przeciwutleniającym usuwają z organizmu wolne rodniki, chroniąc nas przed chorobami cywilizacyjnymi, w tym szczególnie przed nowotworami. Korzystnie działają na układ pokarmowy i moczowy. Ich spożywanie wzmacnia wzrok i poprawia ostrość widzenia. Działają również dobrze na mózg - poprawiają pamięć  i koncentrację. Mają tyle dobrych właściwości, że bez skrupułów możemy się nimi objadać do woli! 

 Podaję przepis na koktajl w wersji wegańskiej, czyli bez mleka ani jogurtu. Osoby, które jedzą nabiał mogą spróbować opcję z jogurtem naturalnym.

 Produkty 
1 szklanka jagód
2 łyżki wiórek kokosowych
2 szklanki wody źródlanej 
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżka pestek słonecznika
1/2 łyżki ostropestu
4 daktyle
1 łyżka ksylitolu (opcjonalnie do posłodzenia)
kostki lodu (opcjonalnie)

Sprzęt
Blender z nakładką na mielenie ziaren lub dodatkowo młynek do kawy.

Sposób przyrządzania 
Namocz wiórki kokosowe oraz daktyle (w osobnych dwóch naczyniach) na 30min przed przyrządzeniem koktajlu. W młynku (lub nakładce na blender) zmiel na proszek wszystkie ziarna: siemię, pestki słonecznika i ostropest. Następnie przyrządź mleko kokosowe:  odcedź wiórki i wsyp do blendera, wlej wodę i zmiksuj aż otrzymasz mleko. Można przelać przez sitko, aby pozbyć się wiórek. Do mleka wsyp jagody, zmielone ziarna, daktyle i miksuj do otrzymania jednolitej masy. Na koniec można dosłodzić ksylitolem i wsypać kostki lodu.

Owocowe wariacje
Zamiast jagód możesz użyć malin, porzeczek, truskawek. Można dodać kawałek jabłka lub banana. Mleko kokosowe można zamienić na migdałowe, które otrzymasz ze zmiksowania płatków migdałowych z wodą. 
Eksperymentuj i baw się smakiem oraz kolorem:)

Smacznego!!!

środa, 11 lipca 2012

Wątpliwości

Wyjechałam na wieś, do lasu. Do ośrodka jogi zaprzyjaźnionej fundacji. Mają tu ekologiczny ogródek, a w nim pietrucha, pomidory i sałata. Zrywam zielony groszek i przypomina mi się jak za młodu chodziłam z bratem na szaberek do sąsiadów i zrywaliśmy czereśnie. Ale była frajda! Takie czereśnie ze szczyptą adrenaliny o wiele lepiej smakują:)  

Nieopodal jest rzeka, a w niej bobry. Nie miałam okazji ich zobaczyć na żywo, ale widzę ich pracę po śladach, jakie zostawiają na drzewach. Chodzę na boso po mchu i wdycham zapach sosen.Wczoraj zrobiliśmy sobie ognisko i siedzieliśmy do późna rozmawiając o tematach ważnych i mniej ważnych. Odpoczywam... 

Jak łatwo żyć zdrowo i w zgodzie z naturą na wakacjach. Jak trudno zaś pracując w wielkim mieście i będąc na wysokich obrotach! Przyznaję, że ostatnio miałam kryzys. Nie udawało mi się zachować wewnętrznej harmonii, gdy żar bił z jasnego nieba, wszędzie był smród spalin, a ja głodna jechałam przez pół miasta do domu na spóźniony obiad. O wiele prościej jest kupić na rogu kebaba i popić colą. A tak, trzeba się namęczyć, aby zrobić zakupy na bazarku i w sklepie ze zdrową żywnością, zapłacić przy tym kupę kasy i poświęcić czas na przygotowanie zrównoważonego posiłku. Gdzieś w między czasie jeszcze pójść na jogę, przygotować się na następny dzień do pracy i porozmawiać z przyjaciółką pilnując, żeby ze zmęczenia nie przeoczyć żadnego zdania, gdy ona omawia ważne dla niej kwestie...

Własnie w takim stanie zmęczenia przyjechałam do ośrodka jogi. I gdy tak siedziałam smutna, zastanawiając się czy aby nie za bardzo utrudniam sobie życie podszedł do mnie mój znajomy. Pracuje w ośrodku jako Pan "Złota Rączka", czyli potrafi wszystko - od naprawienia cieknącego kranu po załatanie dziury na dachu. Zaczęliśmy rozmawiać o życiu. Niesamowite, jak już po kilku minutach słowa tego prostego człowieka trafiały prosto do mojego serca i były jak balsam:

"Nie jest sztuką zachować równowagę na odosobnieniu lub w ośrodku medytacji. Sztuką jest zabrać ten spokój do miejsca, w którym mieszkasz i zachować go POMIMO. Pomimo tego, że ktoś zajedzie Ci drogę, że jesteś zmęczona i nie chce Ci się być uprzejmą, że w pracy kolejny termin goni, a Ty jesteś jeszcze w proszku...Medytuj codziennie i głęboko oddychaj gdy pojawiają się trudności, a wszystko będzie dobrze. Z czasem uda Ci się utrzymać ten stan równowagi coraz częściej i zewnętrzne sprawy nie będą Cię już tak poruszać." 

Zachować spokój POMIMO. Być wiernym swoim przekonaniom i podążać swoją ścieżką. A wątpliwości zawsze będą, tylko nie trzeba się nimi tak za bardzo przejmować. A gdy znowu przyjdą wziąć tylko głębszy oddech!