poniedziałek, 18 września 2017

Postulat Twojego ciała




Czy zdarza Ci się traktować swoje ciało jak przedmiot, dzięki któremu możesz wykonywać zadania, realizować pomysły czy marzenia? Nie dosypiasz, kiepsko jesz lub zapominasz ćwiczyć, ponieważ.... robisz "ważny" projekt? "Nie mam czasu zająć się swoim ciałem/ zdrowiem" to wymówka. Widocznie nie umieściłeś tego ważnego zadania na liście swoich priorytetów. I jeżeli takie zaniedbywanie ciała wejdzie Ci w nawyk to... po jakimś czasie Twój organizm się upomni o uwagę chorując lub nie domagając.

Twoje ciało jest święte. Jest Twoim  wehikułem tu na Ziemi, dzięki któremu możesz się poruszać. Warto o nie dbać regularnie, kochać i szanować, a odwzajemni się zdrowiem i dużą ilością energii. Uczyń dbanie o swoje ciało priorytetem. To mała różnica, może spowodować dużą różnicę - PODNIESIE JAKOŚĆ TWOJEGO ŻYCIA.

Oto postulat, który znalazłam w przepięknej książce Elaine N. Aron "Wysoko wrażliwi" (wyd. Feeria, s. 133) i myślę, że dotyczy wszystkich... nie tylko osób bardzo wrażliwych.

***

1. Proszę, nie narzucaj mi więcej, niż mogę znieść. Jestem bezradny, gdy to robisz i cierpię. Bardzo proszę, chroń mnie.

2. Jestem wspaniały - pozwalam ci czuć i odbierać świat. Należę do tego, co w tobie najlepsze.

3. Często zaglądaj do mnie i zajmuj się mną, jeśli tylko możesz. Wówczas, ilekroć nie będziesz mógł, przynajmniej będę mieć pewność, że się starasz i że nie będę musiał długo czekać.

4. Kiedy złościsz się na mnie i przymuszasz mnie do czegoś, robię się jeszcze bardziej nieszczęśliwy i marudny.

5. Nie słuchaj tych, którzy mówią, że mnie rozpieszczasz. To ty mnie znasz i to ty decydujesz. Owszem, może lepiej czasem mnie zostawić, żebym sobie popłakał i sam usnął. Ale ufaj swojej intuicji. Czasem po prostu wiesz, że jestem zbyt roztrzęsiony, by można mnie było zostawić samego. Potrzebuję troskliwej, stałej rutyny i nie jest tak łatwo mnie rozpuścić.

6. Kiedy jestem wyczerpany, potrzebuję snu. Nawet jeśli wcale nie wyglądam na zaspanego. Jest dla mnie ważne, by mieć stały rozkład dnia, a przed snem wykonywać spokojniejsze, rutynowe czynności. W przeciwnym razie mogę godzinami wiercić się w łóżku. Zresztą potrzebuję spędzać w nim dużo czasu, nawet kiedy nie śpię. Niekiedy potrzebuję takiego odpoczynku także w ciągu dnia. Pozwól mi na to.

7. Postaraj lepiej mnie poznać. Moje potrzeby są ważne.

8. Czasem nie radzę sobie z nagłymi zmianami. Bierz to pod uwagę, nawet jeśli twoi znajomi nie mają z tym problemu, a ty nie chcesz być dla nich kulą u nogi. Pozwól mi żyć POWOLI, jeśli tego potrzebuję.

9. Nie chcę, żebyś myślał, że jestem chory albo słaby. Jestem nadzwyczaj bystry i silny - na swój sposób. Nie chcę nikomu sprawiać kłopotu, ani tobie, ani innym. Liczę na ciebie, dorosłego, że wymyślisz, jak to wszystko zorganizować.

10. Nie ignoruj mnie, tylko... kochaj!

11. I polub mnie takiego, jakim jestem.






poniedziałek, 4 września 2017

10 kroków do zdrowia



Oto 10 kroków do zdrowia i profilaktyki wszelkich chorób:

1. Zadbaj o równowagę kwasowo-zasadową. Odkwaszaj organizm dietą i dobrej jakości wodą. 

2. Pij codziennie min. 1,5 litra wody o wysokim pH. 

3. Przynajmniej raz w roku przejść kurację przeciwpasożytniczą i przeciwgrzybiczą. 

4. Stosuj jak najwięcej produktów roślinnych w swojej diecie. Ogranicz czerwone mięso, nabiał, produkty przetworzone i fast foody. 

5. Wyklucz ze swojej diety cukier, wszystkie słodziki, szczególnie syrop glukozowo-fruktozowy. Używaj ksylitolu lub stewii. 

6. Regularnie stosuj aktywność fizyczną. Ruszaj się codziennie min. 0,5 h - 1h. 

7.  Zadbaj o dobry, spokojny sen. Regularnie wypoczywaj. 

8. Stosuj techniki relaksacyjne np. praktykę uważności, jogę lub medytację, aby skutecznie radzić sobie ze stresem. 

9. Zadbaj o dobre myśli i pozytywny umysł. 

10. Traktuj siebie łagodnie i kochaj siebie. Miłość do siebie samego jest najlepszym lekarstwem! 

- Życzę Ci zdrowia! Katarzyna Gwiazdowska

czwartek, 2 lutego 2017

Poradnik psychodietetyka cz. 19 - Detoks jaglany




Detoks jaglany może zrobić prawie każdy* i w o każdej porze roku. Nie jest tak wychładzający jak detoksy oparte na sokach czy płynnej diecie, więc można go  przeprowadzać również w zimie. Jest prosty i nie wymaga dużego przygotowania, ani dobrych umiejętności kulinarnych. Oparty na mono-diecie (kaszy jaglanej) z dodatkiem warzyw i wartościowych olejów. Warto go zrobić gdy czujemy się ociężali, mamy problemy z pamięcią i koncentracją, alergie pokarmowe, bóle żołądka i jelit lub przez zimę nabraliśmy zbędnych kilogramów. Korzyści ze spożywania kaszy jaglanej jest wiele:

·         Odkwasza organizm, ma właściwości zasadotwórcze.
·         Oczyszcza jelita z toksyn i złogów. Pomaga usunąć z organizmu metale ciężkie, pozostałości po antybiotykach i lekach chemicznych.
·         Dzięki właściwościom oczyszczającym jest bardzo skuteczna w procesie redukcji wagi. Pomaga w walce z kandydozą.
·         Usuwa z organizmu nadmiar wilgoci i śluzu, które mogą prowadzić do stanów zapalnych np. górnych dróg oddechowych.
·         Kasza jaglana jest bezglutenowa, więc mogą je spożywać również osoby z celiakią i nietolerancją na gluten. Należy do lekkostrawnych produktów zbożowych.
·         Zawiera witaminy z grupy B (B1, B2 i B6), więc pomaga nam lepiej radzić sobie ze stresem. Jest bogata również w witaminy D, E i K.
·         Jej żółty kolor jest spowodowany zawartością karotenu, czyli prowitaminy A, która dobrze wpływa na oczy i skórę.
·         W skład kaszy jaglanej wchodzą nienasycone kwasy tłuszczowe, których spożywanie jest wskazane przy chorobach sercowo-naczyniowych.
·         Jest najlepszym źródłem żelaza ze wszystkich kasz. Przeciwdziała anemii.
·         Zawiera krzem, który pomaga dbać o zdrowe paznokcie, skórę i włosy, a także utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych. Krzem zawarty w kaszy jaglanej wspomaga proces mineralizacji kości, zapobiega odwapnieniu i pomaga w leczeniu osteoporozy.
·         Detoks jaglany wspomaga odbudowę śluzówki żołądka. Jest świetny dla osób, które cierpią na wrzody i zapalenia żołądka.
·         Kasza jaglana ma naturę neutralną, lekko rozgrzewającą. Jest polecana również w chorobach jelit, wątroby, trzustki i nerek.


Jak przeprowadzić detoks jaglany?
Detoks jaglany powinien trwać od 3 do 7 dni. Kup dobrej jakości kaszę jaglaną. Najlepiej ekologiczną lub z dobrego źródła. Zaplanuj sobie ten czas w taki sposób, żeby w miarę możliwości mniej pracować, a więcej odpoczywać. W czasie detoksu możesz przez pierwsze 1-3 dni gorzej się czuć. To jest całkowicie normalne. Do krwiobiegu uwalniane są toksyny, które później są wydalane z organizmu. Gdy źle się czujesz pij duże ilości ciepłej wody z cytryną, odpoczywaj i/lub raz dziennie zrób lewatywę z ziół (rumianek, melisa, krwawnik, pokrzywa – wybrane zioła zaparzamy pod przykryciem. Gdy ostygną przygotowujemy czysty roztwór ziołowy z dwiema łyżkami octu jabłkowego na 2 litrowy wlewnik do lewatywy. Gdy stosujemy lewatywy konieczne jest włączenie do detoksu spożywania dobrej jakości probiotyków).

Jak ugotować kaszę jaglaną?
Kaszę można wcześniej podprażyć na patelni. Wg medycyny chińskiej poprzez takie podgrzanie dochodzi do „jangizowania” ziaren i dzięki temu mają one jeszcze lepsze właściwości rozgrzewające, usuwające z organizmu nadmiar śluzu i wilgoci.
Przed gotowaniem wypłucz kaszę w zimnej wodzie, aby pozbyć się zanieczyszczeń (kurzu, pleśni itp.). Zalej wodą w proporcji 1:2 (kasza jaglana : woda) i dodaj odrobinę soli himalajskiej oraz masło klarowane lub olej kokosowy. Można dodać również szczyptę kurkumy i plaster świeżego imbiru. Gotuj ją ok. 10 min. na wolnym ogniu, następnie wyłącz i przykryj pokrywą, aby „doszła” pod przykryciem. Tak przygotowaną kaszę jemy trzy razy dziennie. Możemy do niej dodawać: olej lniany (lub jakikolwiek olej na zimno tłoczony, nierafinowany, bogaty w kwasy Omega-3 i 6: olej kokosowy, rzepakowy, z pestek winogron, z czarnuszki, z ostropestu, z pestek dyni, z orzechów włoskich, sezamowy).

Wersja na słodko: Możesz też zetrzeć jabłko i wkroić je do gotującej się jaglanki (aby przy spożyciu nie było surowe). Do ugotowanej kaszy dodaj ziarenka granatu lub namoczone wcześniej rodzynki i/lub jagody goji. Jeżeli jest na to sezon to możesz dodać również jagody, jeżyny lub maliny. Przyprawy do wyboru: kurkuma, cynamon, kardamon, goździki, imbir (najlepiej świeży).

Wersja na słono: Do gotującej się kaszy dodaj startą marchewkę, seler i pietruszkę. Podawane z olejem lnianym. Dla urozmaicenia można spożywać czystą kaszę jaglaną z gotowanymi na parze lub pieczonymi w piekarniku warzywami (marchewką, selerem, dynią, burakami, pietruszką). Wspaniale się też komponuje z awokado. Przyprawy do wyboru: kmin rzymski, kolendra, gałka muszkatołowa, kardamon, czarnuszka, tymianek, oregano, sól himalajska (odrobinę!).

Uwaga: Podczas detoksu nie spożywamy warzyw psiankowatych: ziemniaków, papryki, pomidorów, bakłażana oraz żadnych surówek.

Co pijemy podczas detoksu?
Możemy pić wszelkiego rodzaju herbatki ziołowe: rumianek, pokrzywa, krwawnik, melisa.
Ważne jest również, aby pić min. 2 litry ciepłej wody. Może być z cytryną i imbirem (jeśli jest nam zimno). Możemy też robić sobie soki świeżo wyciskane. Pijemy osobno soki warzywne, a osobno owocowe (bez bananów) pomiędzy posiłkami z kaszy jaglanej.  
Podczas detoksu powstrzymujemy się od picia czarnej herbaty, kawy i alkoholu.

Aktywność fizyczna
Podczas detoksu możemy się czuć trochę kiepsko, szczególnie przez pierwsze 1-3 dni. Warto zadbać o łagodną formę aktywności fizycznej, która poruszy limfę i dotleni organizm. Wskazane są spacery, slow jogging, joga, ćwiczenia oddechowe, powolne pływanie. Nie forsujemy organizmu, gdyż cała energia jego kierowana jest na detoksyfikację. Unikamy siłowni, dynamicznych ćwiczeń na fitnessie czy aerobiku, szybkiego biegania i pływania.


(*) Osoby z chorobami tarczycy: niedoczynność i Hashimoto powinny się skonsultować z lekarzem prowadzącym. 

Literatura: "Jaglany detoks" Marek Zaremba, wyd. Pascal

czwartek, 26 stycznia 2017

Jak schudnąć bez efektu jo-jo? Przypadek Ani Z.


                                                 PRZED              PO               POTEM


Z zapisków psychodietetyka - opis przypadku

Ania Z., lat 39. Pacjentka z otyłością po licznych dietach, efekty jo-jo.
Diagnoza: zajadanie emocji i braku miłości, w konsekwencji odczuwanie poczucia winy i wstydu, krytykowanie siebie.

Ania trafiła do mnie w stanie całkowitego braku nadziei, że kiedykolwiek schudnie. Ważyła prawie 90 kilo przy wzroście 162 cm. Próbowała już prawie wszystkiego. Dietę bezglutenową, niskowęglowodanową, Duckana,  „pudełkową” (noszenie swojego jedzenia w pudełkach do pracy”, głodówki, dietę płynną na sokach.  Miała nawet spektakularne efekty, np. przy głodówce schudła ok. 40 kg. Niestety działało to tylko na jakiś czas. Zazwyczaj wracała do swojej poprzedniej wagi w ciągu kilku miesięcy lub tyła jeszcze bardziej. Wystarczyło tylko, że pojawił się jakiś kryzys, załamanie nerwowe, a czasem po prostu gorszy dzień wtedy  kupowała sobie swoje ulubione pudełko lodów lub czekoladę z orzechami i zjadała je całe od razu. Potrafiła zjeść bardzo duże ilości słodyczy. Zazwyczaj robiła to wieczorem, gdy inni domownicy już spali, gdyż nie chciała, żeby ktoś to widział. Wstydziła się  swoich napadów jedzeniowych. Czuła się po nich niedobrze. Mdliło ją i bolał ją brzuch. Poza tym nienawidziła siebie za to. Tyle jej się udało utrzymać na diecie, tyle wyrzeczeń, samodyscypliny, unikania sytuacji pokusy i… wszystko na marne. Znowu sobie udowodniła, że nic nie jest warta i że jest beznadziejnym przypadkiem. Do końca życia będzie gruba….

Pracę z Anią zaczęłyśmy od przyjrzenia się napadom jedzeniowym. Okazało się, że zdarzały się one w dość podobnych momentach. Kiedy spotkała się z koleżanką, która opowiadała jej o swoim szczęśliwym związku lub gdy wracała od kuzynki, która miała męża i dwójkę dzieci. Nie mówiąc już o takich dniach jak Sylwester czy Walentynki. Czuła się wtedy bardzo samotna. Wydawało jej się, że coś z nią jest nie tak. Od lat nie miała partnera i straciła nadzieję, czy kiedykolwiek go będzie miała. Czuła się gruba, nieatrakcyjna i brzydka. Jedynym pocieszeniem w takich chwilach były dla niej słodycze. Przynajmniej na chwilę zapominała o swojej samotności i było jej dobrze. Szkoda tylko, że tak krótko.  

To, co blokowało Anię w procesie chudnięcia to bardzo negatywne przekonania na swój temat. Zaczęłyśmy pracować nad ich zmianą. Stosowałyśmy elementy terapii poznawczo-behawioralnej pracę z ciałem i wizualizację.  Ania powoli zaczęła akceptować siebie i czuć większe poczucie własnej wartości. Nauczyła się rozpoznawać swoje negatywne myśli (krytykowanie siebie, katastrofizowanie, uogólnianie), umiejętnie je blokować i w ich miejsce stosować pozytywne afirmacje.  Gdy doświadczała silnych emocji (złości, zazdrości) zamiast rozładowywać je poprzez jedzenie zaczęła chodzić regularnie na fitness oraz na basen. Wieczorami ćwiczyła jogę i robiła praktyki oddechowe. Dzięki temu potrafiła na bieżąco lepiej radzić sobie ze swoimi emocjami, które wcześniej kumulowały jej się w ciele i prowadziły do napięcia. Po tej dużej zmianie myślenia i zachowania , napady jedzenia zdarzały się coraz rzadziej. Dopiero jak poczuła się stabilnie emocjonalnie zaczęłyśmy prac ę nad dietą.

W efekcie pół rocznej, regularnej pracy Ania schudła 30 kg i jej waga utrzymuje się już ponad trzy lata. Stosuje prostą dietę opartą na nieprzetworzonych, naturalnych produktach, bogatą w błonnik, enzymy, witaminy i minerały. Nie je pszenicy, mięsa i cukru. Jej pozytywna zmiana była wynikiem zmiany całego stylu życia, a nie tylko diety. Na stałe wprowadziła do swojego życia aktywność fizyczną, jogę i ćwiczenia oddechowe. Zainteresowała się medytacją i praktyką uważności (mindfulness). Czuje się lepiej z samą sobą i ze swoim ciałem. Jest bardziej radosna i odczuwa większą miłość do samej siebie. 






***

Zapraszam na indywidualne konsultacje z dziedziny psychodietyki, zmiany nawyków żywieniowych, stylu życia i pracy nad poczuciem własnej wartości. Przyjmuję w Warszawie w Kuźni Zdrowia (www.kuznia-zdrowia.pl), zapisy k.gwiazdowska@gmail.com.